piątek, 13 grudnia 2019

Rycerze prawictwa, stuleje, czy oni są romantykami?

Słysząc stulejarz widzimy człowieka z koprem pod nosem, który jest ciągle napalony na swój pierwszy stosunek z loszką. Choć oczywiście oficjalna definicja słowa stulejarz porusza o kilka kwestii więcej, jednak na potrzeby dzisiejszego problemu skupimy się na tej z pierwszego zdania. 

O ile romantyka czy stulejarza znajdziecie u wujka Google, to z Rycerzem Prawictwa możecie mieć problem, bo to moje autorskie określenie. A zatem:

Rycerz Prawictwa - inne określenie słowa stulejarz używane również do friendzonowców.

No i pojawia się pytanie: dlaczego? 

Tym mogę zacząć drugi akapit. Stulejarze biegają w błędnym kole. Im bardziej chcą zaruchać tym bardziej napletek się zaciska, tworząc swego rodzaju sejf cnoty, czyt. dziewczyny ich bardziej nie chcą. Przechodząc do frinedzonowców, trzeba uczciwie powiedzieć, że oni też są stulejarzami. Uparte twierdzenie, że wyjdzie z dziewczyną, która widzi w nim tylko przyjaciela, to jak jedzenie czekolady przez szybę. Naukowcy powinni opatentować to jako chorobę. W mojej opinii jest to zaburzenie wynikające z pogoni za szczęściem penisa i umysłu. Wydaje mi się, że ręka prędzej jest w stanie sprawić większą przyjemność niż łudzenie się, że dziewczyna, która Cię zfriendzonowała chociażby pocałuje już nie mówiąc o jakiś bardziej dyskretnych przyjemnościach.

Jednak pytanie brzmi czy oni są Romantykami?

Zgodnie z definicją romantyka częściowo tak. Jednak w mojej opinii jest to obraza dla romantyków, których znamy z dzieł, które poznajemy w szkole. Wydaje mi się, że Rycerz Prawictwa jest romantykiem, ale romantyk nie musi być stulejarzem czy friendzonowcem

Kończąc moje wypociny, drodzy Rycerze Prawictwa. Schowajcie fifraka do gaci, nauczcie się rozmawiać z kobietami, ogarnijcie o co w tym tak naprawdę chodzi i będzie dobrze ;) Ja wam dobrze życzę, a pamiętajcie, że jedną z konsekwencji bycia Rycerzem Prawictwa jest depresja(potwierdzone w 81% przypadków). Nie chcecie chyba przegrać życia:v 

Dobra, to chyba koniec. Mam nadzieję, że ta pół poważna wypowiedź się wam spodobała. Możliwe, że na weekendzie napiszę coś, ale czas pokaże. Trzymajcie się i miłego piątku!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz